* Włącz :) http://www.youtube.com/watch?v=DlGjxlevw-Y*
O Boże … Poszło mi beznadziejnie. Raven spogląda na mnie ze
współczuciem , jakby chciał mnie przeprosić za to ,że ma więcej punktów .
Nikt się nie odzywa.
-No , jestem z was dumny – mówi pijackim głosem Haymitch i
upija łyk koniaku z butelki którą trzyma w dłoni. Wychodzę z salonu i idę do swojej sypialni. Siadam
na łóżku . Zakrywam twarz dłońmi i wybucham niekontrolowanym płaczem. Nie wiem
czy to dlatego, że brak punktów może mi nie przynieść sponsorów czy z zazdrości
o to , że Raven ma ich więcej ode mnie , że ma ich MAKSYMALNĄ ilość. Tylko on
jeden zdobył 12 punktów. Kilka osób miało 11 , a najmniej miałam ja. Jest
beznadziejnie. Czuję jak moja szansa na zwycięstwo staje się coraz mniejsza. Z
tą paskudną myślą zasypiam w ubraniach. Rano budzą mnie promienie słońca ,
które grzeją moją twarz przez szybę. Dziś wystąpimy w programie Flickermana.
Przeprowadzi z nami krótkie wywiady i kapitolińska publiczność lepiej nas pozna
. Nigdy nie występowałam w telewizji , więc mam tremę. Wiem , że Cinna zrobi mi
tak samo piękny strój jak na paradzie i wywołam zadowolenie wśród widzów i może
w ten sposób uda mi się przyciągnąć do siebie sponsorów.
Od samego rana trwają przygotowania do dzisiejszego
wydarzenia. Moi styliści robią mnie na bóstwo i mijają jakieś 3 godziny zanim
przyjdzie Cinna i odbierze mnie od nich by pokazać mi cudeńko w które będę
ubrana.
Sukienka jest naprawdę przepiękna. Długo nie mogę wyjść z
szoku. Jest biała , cała w brylantach. Na górze są gęsto ułożone obok siebie a
na dole sukni są posypane jak płatki śniegu. Mienią się przepięknie. Z tyłu
jest wielka kokarda prawie na całe plecy.
Gdy ją ubieram , okazuje się , że jest trochę ciężka ale da
się w niej chodzić. Przeglądam się w lustrze. Wyglądam olśniewająco. Na nogach
mam skromne , białe pantofelki. Cinna związuje moje włosy w elegancki kok i
robi mi dość mocny jak na mnie makijaż. Srebrny cień i gruba , czarna kreska
okalająca całe oko. Twarz smaruje mi jakimś preparatem z brokatem , więc moje
policzki mienią się tak jak suknia.
Nareszcie jestem gotowa. Wychodzę i od razu spotykam Ravena.
Ma na sobie zwykły garnitur z czerwoną różą w butonierce. Włosy ma ułożone na żel. Wygląda … Olśniewająco ,
zjawiskowo , niesamowicie … Aż nie mogę dobrać odpowiednich słów by określić
jego idealny wygląd. Podchodzi do mnie, a moje serce jakoś szybko bije i nawet
nie zauważam że złapał mnie za rękę. Dlaczego to zrobił?! Jesteśmy wrogami a
nie sprzymierzeńcami. Mimo że mam opory to nie chcę puszczać jego ciepłej
dłoni. Wychodzimy za kulisy i widzimy tu pozostałych trybutów. Czuję że zżera
mnie trema , coraz bardziej. Robi mi się słabo i mam wrażenie że zaraz upadnę prosto
w ramiona Ravena. Niekontrolowanie mocniej ściskam jego dłoń. Spogląda na mnie
i chyba dostrzega strach w moich oczach.
Kciukiem delikatnie gładzi moją dłoń. Zaczynam czuć się niepewnie i
niekomfortowo. Na scenę wychodzi trybulka z pierwszego Dystryktu.
Potem po kolei idą kolejni trybuci i w końcu przychodzi moja
kolej. Jest mi tak słabo , że gdy puszczam dłoń Ravena i wstaję , cały świat
zaczyna wirować. Robię krok i czuję ze nie mogę iść dalej. Stoję w miejscu , wszystko
się kręci.
- Arrow!- słyszę za sobą znajomy głos.
Nagle on do mnie podchodzi. Coś mówi ale ja go nie słyszę. Czuję
tylko jak ląduję miękko i nastaje ciemność.
************************************************
Mimo że ten rozdział jest krótki to jestem z niego dumna :) chyba mi się udał...
Też jestem z Ciebie dumna, że tak pięknie piszesz ;D No i przy okazji Wesołych Swiat :D
OdpowiedzUsuńWOW mam nadzieję że dodasz szybko nast rozdział! SUPER!!! Masz wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelki taleent! pisz dalej i nie poddawaj się! Błagam, nie opuść ta genialnego opowiadania jak niektórzy robią... :(
OdpowiedzUsuńJak długo można czekać na kolejny rodział? Nie mogę się doczekać c;
OdpowiedzUsuńJej, codziennie wchodzę i sprawdzam czy dodałaś kolejny rozdział :) ten jest najlepszy!!! Bosh ciekawe co się stanie z Arrow, nie mg się doczekać kontynuacji :)
OdpowiedzUsuń