Zbliża się coraz bardziej…Nie wiem czy lepiej rzucić się do
ucieczki czy zostać w miejscu mając nadzieje że ta osoba się wycofa. Jednak
kroki słychać coraz wyraźniej. Przestraszona po cichu oddalam się w głąb
tunelu. Przemieszczam się bezszelestnie przez kilka metrów. Kroki nadal
zmierzają w moim kierunku w tym samym tempie. Nagle spostrzegam że tunel się
skończył i jestem w ślepej uliczce. Z przerażaniem siedzię kurczowo przyparta
do lodowej ściany. W gotowości trzymam łuk i czekam na przeciwnika. Nagle
jednak kroki cichną.
Słyszę kogoś przyspieszony oddech. W tym momencie po jaskini
echem rozchodzi się przeraźliwy ryk. Człowiek który jest za zakrętem rzuca się
do ucieczki. Zszokowana blond włosa dziewczyna zauważa mnie i chce się wycofać.
Szybko wyciągam strzałę z kołczanu i napinam cięciwę gotowa do ataku.
Dziewczyna , -jak zauważam Violet z trójki- chwyta za nóż. Chwilę tak stoimy
odwlekając atak. Naszą uwagę przykuwa
jednak ryk niedźwiedzia polarnego. Zwierzę sfrustrowane szarpie się w tunelu
jakieś 500 metrów
od nas. Obie opuszczamy broń i kierujemy ją na niedźwiedzia. Ja strzelam do
niego strzałą . Miś się jeszcze bardziej denerwuje. Dziewczyna wbija mu nóż .
Do naszych uszu dochodzi głośny ryk. Momentalnie białe futro wokół wbitego noża
zaczyna zabarwiać się na ciemną czerwień. Powoli przestaje się szarpać. Dobijam
go jedną strzałą i jest po wszystkim. Violet jest wyraźnie przestraszona. Z
tego co pamiętam ma 13 lat .
- Zabijesz mnie teraz ?- pyta
Kręcę głową.
-To dobrze. Myślisz że tu gdzieś jest jakieś wyjście?
-Nie wiem , ale warto poszukać.
Poszłyśmy w głąb korytarza. Przeszłyśmy chyba z setki metrów
krętej drogi. Jednak wyjścia nie było jak na razie widać.
-A więc to tak zginę… - szepnęła Violet.
***************************************************************
Przepraszam że tak krótko : ( , ale mam mało czasu , bo mam dużo nauki , jednak już długo nic nie dodawałam więc byłam wam to winna :)