*Włącz :) *
Pociąg rusza. Wciąż widzę smutne , wręcz zrozpaczone twarze
moich rodziców . Widzę zapłakaną twarz Mike’a i rozhisteryzowaną Sofie.
Słyszę , że ktoś wchodzi do mojego przedziału . Zbliża się
do mnie.
Domyślam się kto to ale modlę się w duchu by okazało się że
to jednak nie ok. Ale nikogo nie obchodzi moja prośba.
-Będziesz pierwszą osobą którą zabiję – mówi Raven.
Spoglądam na niego . Uśmiecha się ..
Alee … Nie do wiary !
On płakał . Ma napuchnięte oczy . Szturcha mnie lekko w
ramię.
Nie wiem czy to co powiedział mam odebrać jako żart.
Raven jest jednym z tych , którego wszyscy się boją . Jest
silny , odważny i groźny.
Jego rodzina jest bardzo biedna. Nawet biedniejsza od mojej.
Często kradnie jedzenie by nie umrzeć z głodu . Nie dziwię mu się .
Niektórzy , którym głód nigdy nie zajrzał w oczy ,
przepędzają gdy kradnie im coś z ogrodu i donoszą na niego Strażnikom Pokoju.
Wiele osób go nie znosi . Włącznie ze mną.
Robił mi na złość od kiedy byliśmy dziećmi. Zabił mojego
kota gdy miałam 6 lat.
Wiele razy w szkole wyzywał mnie i poniżał , w wtedy inni
stawali po jego stronie.
Raven oprócz kradzieży nie popełniał żadnych przestępstw i
unikał nielegalnych rzeczy. Wiem , że w
środku był dobry , ale zmieniła go nędza.
Przyjrzałam mu się z bliska . Był nieziemsko przystojny.
Miał brązowe , głębokie oczy .
Jego blond włosy były idealnie ułożone na żel.
Miał idealną , jasną cerę.
Chyba za bardzo się na niego zapatrzyłam …
- Halo tu ziemia ! – ocknęłam się – Co mi się tak
przyglądasz?
- Nie nic- odpowiadam i spuszczam wzrok na ziemię .
Nastała między nami cisza.
Przerwała ją Effie , która wpadła trajkocząc jak szalona.
- Jutro WIELKI , WIELKI dzień ! – Raven wzdrygnął się
słysząc jej piski.
Powiedziała nam co nas jutro czeka i wyszła.
Raven obdarza mnie ostatnim spojrzeniem i też wychodzi.
Dochodzi już 22.00 więc postanowiłam że pójdę już spać by
się porządnie wyspać przed tym ‘’wielkim’’ dniem.
Zdejmuję z siebie błękitną sukienkę i kieruję się do
łazienki . Wchodzę pod prysznic , puszczam wodę i opłukuję swoje ciało. Czuję
gulę w gardle. Moje oczy zalewają się łzami .
Myślę o mamie. Przypominam sobie jak się dziś ze mną żegnała
.
Przytulam się do niej
i czuję jej ciepło. Czuję bezpieczeństwo. Zaczynam płakać … Ona też płacze.
Wyprowadzają ją.
Wchodzi tata . Przytula
mnie .
-Kocham Cię , tato –
mówię przez łzy.
- Też Cię kocham
córeczko.
Boję się , że mówimy
to sobie ostatni raz.
Następnie przychodzi
Sofie a potem Mike.
Pożegnanie z nimi jest
bardzo trudne. Sofie cały czas wybucha płaczem , tuli mnie i mówi że mam być
dzielna.
Mike od razu rzuca mi
się w ramiona i nie puszczając mnie , mówi żebym walczyła i że wierzy z całego
serca w to że wygram.
Wracam na ziemie. Myję się do końca i wychodzę spod
prysznica.
Przypominam sobie że nie mam w co się ubrać do spania.
Sięgam po ręcznik który leży na szafce obok umywalki i spostrzegam że leży tam
również koszula nocna. Obwijam się ręcznikiem .Wycieram się i ubieram
przygotowaną koszulę.
Opuszczam łazienkę . Odkrywam kawałek kołdry , wchodzę pod
nią i zakrywam się po same zęby. Jest mi tak cieplutko i wygodnie. Przez
ostatnie dni mojego życia zaznam trochę luksusów .
Leżę jeszcze długo nim udaje mi się zasnąć. Myśli rozpierają
mi głowę .
W końcu zasypiam .
*******************
Nie jestem zadowolona z tego rozdziału bo jest za krótki . :/ Nie miałam pomysłów a chciałam go dodać koniecznie dzisiaj.
Komentujcie !
i wbijajcie na https://www.facebook.com/pages/Nie-%C5%9Bpi%C4%99-bo-wygrywam-G%C5%82odowe-Igrzyska-3/545875598801997
Bardzo fajny rozdział, czekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńWitaj! :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog, jak na razie podoba mi się. Chcę więcej! :) Zapraszam na mój blog ( również o IG) :)
http://gorzki-smak-szczescia.blogspot.com/